smartfony-relacje-miedzyludzkie

Dlaczego nie lubię smartfonów? Jest wiele powodów, a jednym z nich jest to, że niszczą one relacje między ludźmi.

Sam przez długi czas odstawiałem na później zmianę telefonu na ten… pozornie bardziej inteligentny. Przez długi czas miałem starego Sony Ericssona, który działa do dziś, miałem „pół dotykowy”, w którym też była klawiatura, ale część ekranu odmówiła po jakimś czasie posłuszeństwa. Pamiętam przesiadłem się wtedy na pierwszy telefon z pełną wysuwaną klawiaturą, chyba Google G1 się nazywał i byłem z niego zadowolony. Do czasu aż nie zaczął się zacinać, bo jednak czas w tych inteligentnych telefonach robi swoje i mimo tego, że aktualizacji tam za bardzo nie było, to jednak aplikacje już nieszczególnie na tak starym modelu chciały działać. 😉





Wtedy przesiadłem się na Samsunga S3 i jeszcze przez długi czas nie zauważałem tego jak przez telefony relacje międzyludzkie zanikają. Moje postrzeganie tej kwestii zmieniło się po jakimś czasie od wyprowadzenia się z domu, ale nie było to widoczne na taką skalę jak jest obecnie. Obecnie korzystam z Huaweia P20 Pro, na którego zarobiłem poprzednim Samsungiem i zdjęciami z niego, ale to nie jest tutaj ważne.

Dla jasności – tak, to jest jeden z tych wpisów, w których piszę długie wywody i trochę narzekam na jakieś tematy bądź jakieś tematy popieram. 😉

W kwestii smartfonów widać gołym okiem jak inteligencja ludzi maleje na rzecz rosnącej inteligencji telefonów. Dla jasności – w kwestii postępu technologicznego jestem za. Cieszy mnie to jak wiele funkcji ułatwia nam życie, tj. nawigacja w kieszeni, łatwy dostęp do różnych narzędzi, aparatu dobrej jakości, to wszystko jest super. Co do kwestii tego, że nas szpiegują, że Huawei szpieguje… jeśli masz inteligentny telefon, nie licz na to, że od podsłuchiwania, analizowania Twoich ruchów w internecie się wywiniesz. Obecne technologie, sztuczna inteligencja jest na takim poziomie, że często nie zdajemy sobie z tego sprawy, a to wszystko w dużej mierze w celach marketingowych. Stąd na facebooku wyświetlają się reklamy aparatów, o których godzinę temu rozmawiałeś ze znajomym w barze – aplikacje wymagają dostępu do mikrofonu i słuchają co mówicie. A co do szpiegowania przez Huaweia – serio jeszcze ktoś z Was wierzy w to, że pozostali producenci telefonów nas nie szpiegują? 😉 Że to tylko Huawei taki zły i niedobry? 😉

Ale pomijając kwestie szpiegowania – wpis ten dotyczy relacji międzyludzkich, a te przez inteligentne telefony zanikają. Przy obiedzie w restauracjach, kawiarniach regularnie widuje się ludzi zagapionych w telefony albo z telefonami leżącymi na stołach zaraz obok sztućców. Idąc na randkę idź na randkę pogadać, poznać drugą osobę, a nie gapisz się w telefon czy pokazujesz memy bądź zdjęcia w telefonie. Idąc na spotkanie biznesowe, wycisz, wyłącz telefon i skup się na spotkaniu. Spotykając się ze znajomymi, z rodziną, nosz kurwa wywal ten telefon do kosza i skup się na nich jak już z nimi się spotykasz.
Ktoś dzwoni? Zadzwoni jeszcze raz, możesz później oddzwonić. Ktoś coś do Ciebie pisze? Spokojnie, zaczeka aż odpowiesz. Powiadomienie o nowym filmie na youtube? Super, możesz obejrzeć to wieczorem.

Też sama komunikacja przez telefony jest znacznie bardziej płytka. Pisząc wiadomości na messengerze może i wysyłasz emotki czy emodżi, ale czy jak wysyłasz obrazek, który pokazuje jak płaczesz ze śmiechu to czy faktycznie tak Cię coś rozbawiło? Często to wszystko jest przerysowane i sztuczne. Często jest tak, że kogoś potrafimy rozbawić przez wiadomość w telefonie, a na żywo już nie. Okazuje się, że już tacy śmieszni nie jesteśmy. Albo w drugą stronę – na żywo śmieszni, w wiadomościach nie.
Oczywiście to jest też kwestia internetu i tego, że wiele osób, np. introwertycy dzięki internetowi są w stanie się pokazać, porozmawiać, poznać ludzi. Jest to dla nich spore ułatwienie, ale jednak przesiadywanie całymi dniami i przeglądanie tiktoka, fejsbuka, pisanie z 10 osobami na raz… no to nie jest fajne. Umów się z tymi ludźmi na piwo, na kawę, zaproś do siebie czy wyjdźcie na miasto zamiast pisać w nieskończoność. Często mieszkają niedaleko, nie mieszkają na drugim końcu kraju czy świata żeby nie można było się z nimi spotkać.

Smartfony to przekleństwo dzisiejszych czasów.

Sam często się na tym łapię, że zamiast zrobić sobie przerwę od pracy na 10 minut, moja przerwa trwa pół godziny, bo akurat zacząłem oglądać film, zacząłem odpisywać na wiadomości, a o zrobieniu sobie czegoś do jedzenia czy picia zapomniałem. I tak przez durne telefony tracimy czas.

Może warto by je odłożyć. Ustawić powiadomienia na konkretne godziny jeśli mamy coś zrobić, do kogoś zadzwonić. Zrobić to i telefon niech leży z boku. Określić godzinę, kiedy to sprawdzasz coś w telefonie po raz ostatni, a później idziesz spać. Uzależnienie od ciągłego wpatrywania się w ekran to w dzisiejszych czasach przekleństwo.

Dlaczego to piszę?
Każdy od czasu do czasu musi jakoś odreagować swoje zadowolenie lub niezadowolenie z czegoś. W tym temacie, w temacie relacji, postanowiłem rozpocząć luty takim właśnie wywodem na temat tego jak to telefony nas ogłupiają.
Może i są nieraz pomocne, wiele narzędzi w nich się przydaje, nieraz różnym ludziom ułatwiają życie, ale media „społecznościowe” czy komunikatory tylko psują społeczność i relacje.

Takie jest moje zdanie, a jak Wy uważacie?

Wczytaj więcej

Zaciekawił Cię wpis? Masz jakieś uwagi? Napisz o tym!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Sprawdź także

Rusz Dupę! – Challenge motywacyjny

Masz się uczyć, ale wolisz gotować? Masz skończyć projekt, ale sprzątasz łazienkę? Brakuje…