sprzet-foto-nowy-uzywany

Wiele osób, w szczególności początkujących fotografów, którzy myślą nad swoim pierwszym sprzętem, ma dylemat – kupić nowy czy używany?



Nie inaczej było ze mną – też początkowo gdy zacząłem myśleć poważniej o fotografii, o pierwszym aparacie, zastanawiałem się czy kupić nowy czy używany. Generalnie swoją przygodę z fotografią, a właściwie z zarabianiem na niej, dość nietypowo, inaczej, ponieważ zacząłem od zdjęć telefonem. Wcześniej starym Samsungiem Galaxy S3, a później przesiadłem się na Huaweia P20 Pro. Także tak, da się zarabiać na zdjęciach z telefonu, ale o tym pisałem już w ebooku „Sekrety Sprzedawania Zdjęć Robionych Telefonem„.

Robiąc zdjęcia telefonem cały czas starałem się uczyć czegoś nowego. To testowałem funkcje aparatu, to kombinowałem z różnymi trybami, jednak najwięcej nauczył mnie tryb Pro, czyli manualny, gdzie ustawia się wszystkie parametry ekspozycji ręcznie. Spędzałem dużo czasu na uczeniu się tego trybu, kombinowałem z ustawieniami, robiłem nawet sesje telefonem, które co ciekawe – wychodziły nie najgorzej.

Jednak pod koniec 2019 roku coraz intensywniej rozmyślałem nad pójściem dalej w fotografię. Robieniem tego bardziej zawodowo. Wtedy też zacząłem rozmyślać nad wyborem sprzętu. Lustrzanka czy bezlusterkowiec? Canon czy Nikon? Obiektyw kitowy czy coś więcej? Nowy czy używany?

Nowy czy używany?

Tak naprawdę dużo zależy od tego jaki sprzęt kupujemy. Jeśli jest to np. dron do zdjęć, warto sprawdzić stan baterii, ilość cyklów ładowania czy jaki ma przebieg (ile zdjęć / filmów było nim robione) i na podstawie tego myśleć czy warto – im mniej tym lepiej.

Jednak jeśli chodzi o aparat, no można powiedzieć, że sytuacja jest podobna, ale nie taka sama. W przypadku aparatów z wymienną optyką mamy do kupienia Body i Obiektywy.

Body – nowe czy używane?

Jeśli chodzi o sam aparat, sprzęt, tutaj warto się zastanowić, a na pewno sprawdzić czy już czasem swojego nie przeszedł. Sprawdzić przebieg, zużycie, ile zdjęć zrobił. Sprawdzić to można w samym aparacie – w zależności od producenta, można tą informacje znaleźć w różnych miejscach menu. Najlepiej będzie wpisać np w Google 'jak sprawdzić przebieg migawki w aparacie xyz' i dostaniemy konkretne kroki gdzie co jest. Jeśli oglądamy używany sprzęt i przebieg jest niewielki, stan z zewnątrz nie wzbudza zastrzeżeń – można brać. Jednak w tym wypadku warto dogadać się ze sprzedającym i poprosić o gwarancję rozruchową np. 7-14 dni. Jeśli w tym czasie nic nie będzie się działo, można śmiało korzystać ze sprzętu i cieszyć się niższą ceną. A jeśli coś nie będzie hulało – możemy zwrócić sprzedającemu cały sprzęt bezstratnie.

Osobiście wybrałem jednak opcję kupienia nowego body. Powód był głównie taki, że wybrałem Canona RP, który był dość świeżym produktem na rynku i nie było za wiele ofert sprzedaży używek.


Obiektywy – nowe czy używane?

W tym wypadku jest większa szansa, że nawet używany obiektyw będzie zdatny do użytku i świetnie sprawdzi się w pracy. Dlatego też w przypadku obiektywów, w zasadzie jedyną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest wygląd zewnętrzny, stan szkła. Jeśli ma jakieś drobne zarysowania, często gęsto nie będzie to widoczne na zdjęciach. Spotkałem się też z przypadkami, kiedy to fotografowie kupili używany obiektyw w kiepskim stanie szkieł – były porysowane, a jakość zdjęć była niemalże bez różnicy.

Dlatego też czasem warto się zastanowić czy aby na pewno jest sens kupowania nowych obiektywów. Jeśli w zestawie sprzedający nie dołącza dekielków na obiektyw, też nie jest to duży problem, ponieważ za niewielkie pieniądze można je dokupić.

Oczywiście jeśli obudowa jest zniszczona i niezdatna do użytku to faktycznie warto pomyśleć dwa razy czy jest sens kupowania i oddawania obiektywu do serwisu, ponieważ koszty mogą być większe niż zakup obiektywu nowego lub w lepszym stanie.


Sprzęty i gadżety

Dokupując różne elementy do aparatu, tj, filtry, baterie, statywy, warto sprawdzić przede wszystkim ich stan techniczny, a w przypadku baterii – ilość cykli ładowania.

W przypadku filtrów, jeśli mamy jakiś upatrzony i ktoś ma używany na sprzedaż, jeśli nie jest porysowany czy pęknięty, zwykle śmiało można brać. Co do statywów, jeśli po potrząśnięciu nim nie słychać, że w środku słychać latający piasek czy kamyki, a z zewnątrz nic nie pęka, zaciski czy głowica sprawne, nie ma co się wahać i można śmiało taki sprzęt kupić. Natomiast w przypadku baterii, tu jednak stawiałbym na nowe. Z używanymi bywa różnie, a na nowe zawsze mamy gwarancję. Nie kosztują one zwykle dużo, a jednak bezpieczeństwo sprzętu jest ważniejsze – lepiej zapłacić np. 50zł więcej za baterię, aniżeli 500 za naprawę lub kilka tysięcy za nowy aparat.


Na dzisiaj to tyle z moich przemyśleń na temat tego czy warto kupować nowy czy używany sprzęt fotograficzny. Być może Wy na podstawie swoich doświadczeń macie inne wnioski i przemyślenia – podzielcie się zatem nimi śmiało w komentarzach!


Jeśli ten wpis Ci się podobał, Polub fanpage BrainDesign i dołącz do społeczności na Facebooku aby być na bieżąco z nowymi wpisami, a także dorzuć BrainDesign do Twojego ulubionego feedu na Feedly!

Wczytaj więcej

Zaciekawił Cię wpis? Masz jakieś uwagi? Napisz o tym!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Sprawdź także

?️ Kalendarz dla fotografa

Jesteś fotografem i zastanawiasz się jak rozplanować następny rok? Poniżej kilka wskazówek…