dji-mavic-air

Mavic Air określany jest często idealnym dronem dla fotografów bądź dla początkujących droniarzy – czy aby na pewno?

Od kilku miesięcy mam okazję używać i fotografować dronem DJI Mavic Air i w dzisiejszym wpisie postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma uwagami, spostrzeżeniami jeśli chodzi o ten model. Dla jasności – drona kupiłem głównie z zamysłem robienia zdjęć, a nie nagrywania filmów, dlatego też w tej subiektywnej recenzji na ten temat nie będę jakoś szczególnie pisał poza kilkoma słowami. Bardziej skupię się na tym jak dron działa w praktyce i jakie robi zdjęcia.





Od strony technicznej wygląda to tak, że mamy do dyspozycji kamerę o ekwiwalencie ogniskowej 35mm i przysłonie f/2.8. Możemy robić zdjęcia o rozdzielczości 12 mpx, zakres ISO to 100-3200, czas naświetlania to zakres 8-1/8000s, zatem sporo. Od strony video jakość 4k 30kl/s, Full HD do 120kl/s, do tego tryby autonomiczne jak Dronie, Rocket itp także jak na drona do 500g nie jest źle.

Jak to jednak wygląda od strony praktycznej?

 

Mavic Air w praktyce

Pierwsze co rzuca się w oczy to przysłona 2.8, czyli jest ciemno. Co to oznacza? Że trzeba stosować nawet w słoneczne dni, dłuższe czasy naświetlania. Nie mówię tu o kilku sekundach naświetlania, ale o ile obecnie w telefonach mamy przysłony f/1.6 i w słoneczne dni możemy robić zdjęcia o czasie np. 1/3200s czy 1/4000s tak w przypadku Mavica Air jest to kiepskie rozwiązanie. Zdjęcia takie po prostu wychodzą ciemne i nawet robienie ich w RAW’ach (.dng) daje straty na jakości. Lepiej zatem wybrać nieco dłuższy czas naświetlania, rzędu 1/640s i cieszyć się mniej zaszumionym zdjęciem, a dzięki trybowi „Tipod” uzyskujemy również całkiem stabilne ujęcia.

Dla jasności – mówię tu o zdjęciach w słoneczny dzień. Kilka dni temu specjalnie w celu eksperymentowania wybrałem się trochę polatać i kombinowałem, strzelałem na różnych ustawieniach, przy czym ISO jednak starałem się zostawiać na 100, czyli minimum co by nie musieć tracić szczegółów podczas ich redukcji.

W przypadku zdjęć wieczornych, nocnych musimy nastawić się na dłuższe czasy naświetlania, gdzie bez trybu Tripod nie mamy co się ruszać w powietrze. Sugeruję jednak manipulować tylko czasem naświetlania, ponieważ szum jaki generuje na zdjęciach Mavic Air jest spory. Nie ma co się dziwić, ciemny i mały obiektyw daje efekty jakie daje.


Tryby robienia zdjęć w Mavicu Air

Single Shot – czyli klasyczne, pojedyncze zdjęcie po ustawieniu parametrów zdjęcia.
HDR Shot – klasyczne HDR, czyli 3 zdjęcia. Jedno przepalone, jedno ciemne, jedno normalne, łączone w jedno i w teorii dające zdjęcie o ładnych kolorach wyrównanych na całym zdjęciu. Nie polecam, ponieważ jakość tych HDRów zwykle nie jest zadowalająca. Lepiej zrobić single shot i poprawić RAWa w Lightroomie czy innym programie.
Multiple – seria zdjęć, możemy złapać od 3-7 zdjęć w serii. Przydatne jeśli mamy do złapania coś w ruchu czy chcemy kilka ujęć tego samego aby wybrać najlepsze.
AEB – alternatywa dla HDR, dużo lepsza, ponieważ przede wszystkim nie zapisuje zdjęcia jako .jpg, a zapisuje 3-5 RAWów, które później łączymy w Lightroomie, Photoshopie czy innym ustrojstwie i mamy większe możliwości manipulacji zdjęciem.
Timed Shot – pozwala na stworzenie timelapsa, czyli filmu poklatkowego. Po uruchomieniu robimy zdjęcia co 2-60s w .jpg, bądź 5-60s w .dng.
Pano – moja ulubiona funkcja, czyli zdjęcia panoramiczne. Możemy robić panoramy sferyczne, czyli 360°, 180°, wertykalne lub horyzontalne. Minus jest taki, że domyślnie na karcie zapisuje się gotowe, jakby wywołane już zdjęcie panoramiczne .jpg. Na szczęście jest w ustawieniach opcja zapisywania wszystkich zdjęć z panoramy w osobnym katalogu, dzięki czemu możemy w postprodukcji połączyć je ręcznie i mieć większe możliwości retuszu.

Z innych opcji mamy do wybrania format zdjęć – 4:3 czy 16:9, zdjęcia w formacie .jpg czy raw, wybór balansu bieli (który w przypadku rawów nie jest tak istotny). Jest też możliwość stylizacji zdjęć, czyli ustawienia ostrości, kontrastu i saturacji, natomiast ma to znaczenie w przypadku zdjęć w formacie .jpg. Gdy robimy zdjęcia w rawach nie ma co się tym bawić. 😉

W pozostałych ustawieniach mamy też różne ciekawe funkcje. Możemy ustawić automatyczne wyłączanie ledów na dronie podczas robienia zdjęć. Jest to o tyle dobre, że są one umieszczone blisko kamery i w dni takie jak mamy obecnie gdzie jest spore zamglenie, te światła mogą niepotrzebnie psuć ujęcia. Mamy też możliwość włączenia na ekranie podglądu histogramu czy podglądu przepaleń bądź zbyt ciemnych elementów na zdjęciach, co pomaga o tyle, że później w postprodukcji mamy mniej roboty przy rozjaśnianiu, przyciemnianiu czy zabawach z szumem. 😉 Jest też obowiązkowa opcja przy robieniu zdjęć, czyli siatka trójpodziału – dzięki niej ułatwiamy sobie robienie zdjęć choćby przez ustawienie sobie poziomej linii na linii horyzontu, dzięki czemu zdjęcia z automatu są lepsze.


Czas latania i inne

Producent deklaruje, że na jednej baterii przelecimy do 21 minut, możemy latać z prędkością około 60km/h, odległość do 4km. W zasadzie to by się zgadzało. Czas jaki udało mi się uzyskać na jednej baterii to zwykle około 15-18 minut w zależności od tego czy latałem w trybie normalnym czy Sport, czy bardziej agresywnie czy spokojniej. Prędkość jaką osiągnąłem największą to prawie 70km/h, więc to by się zgadzało, odległość na jaką poleciałem najdalej to prawie 3000km i zasięgu nie traciłem. Jednak gdy dronem wlecicie nad drzewo z większą ilością gałęzi to już jest w stanie tracić zasięg, niezależnie czy jest to wysokość 100 czy 300 metrów, dlatego też często niewielkie przeszkody są w stanie utrudnić kontrolowanie drona i utratę zasięgu.


Mała galeria

Generalnie zdjęcia, które robię dronem wrzucam od czasu do czasu na swojego instagrama naprzemiennie ze zdjęciami robionymi telefonem, dlatego zachęcam do zajrzenia tam i obserwowania @powierzchowneFoty, natomiast dla podglądu tutaj też podrzucę kilka ujęć:

 


Cena Mavica Air

Mamy tutaj do dyspozycji wersję standardową bądź Fly More Combo. W przypadku opcji klasycznej dostajemy jedną baterię, ładowarkę, osłony na śmigła, zestaw śmigieł zapasowych, kilk różnych kabelków i case na drona. W wersji Fly More Combo mamy dodatkowo jeszcze +2 baterie, pojemną torbę, hub do ładowania kilku baterii (baterie ładują się w nim jedna po drugiej, ale mimo to w hubie ładują się szybciej), dodatkowe śmigła, zapasowe drążki do aparatury, a także przejściówkę, dzięki której baterię możemy zamienić na power bank. Różnica w cenach to w zależności od sklepu około 1000zł. Dron jest dostępny w 3 wersjach kolorystycznych – Arctic (biały), Onyx (czarny) lub Flame (czerwony). Poniżej podrzucam linki do wszystkich dronów na Ceneo w wersjach klasycznych i Fly More Combo:

mavic-air-arctic
Mavic Air Arctic

mavic-air-arctic-fly-more-combo
Mavic Air Arctic Fly More Combo

mavic-air-onyx
Mavic Air Onyx

mavic-air-onyx-fly-more-combo
Mavic Air Onyx Fly More Combo

mavic-air-flame
Mavic Air Flame

mavic-air-fly-more-combo
Mavic Air Flame Fly More Combo

Podsumowanie

W kilku słowach czy wg mnie warto kupić ten model Mavica? No cóż – i tak i nie. Jeśli wiecie na 100%, że to jest to co chcecie robić, że zdjęcia czy video z drona, może i faktycznie ma to sens, przynajmniej na początek co by sprawdzić i nauczyć się obsługi, sterowania i aplikacji. Na dłuższą metę raczej inne modele Mavica, typu 2 Pro, 2 Zoom czy Inspire – wiadomo, zależy do czego, czy zawodowo czy hobbystycznie. Czy Mavic Air jest dobrym dronem do zdjęć? Jest dobrym dronem do zdjęć.

Oczywiście jest kilka rzeczy do dopracowania, ale za tą cenę, przy obecnych przepisach, gdzie dronem do 500g są mniejsze ograniczenia i wymagania jest to faktycznie dobra inwestycja. W okolicach czerwca / lipca wchodzą nowe zasady na terenie UE dot. funkcjonowania dronów i rejestrowania ich, więc wtedy równie dobrą inwestycją będzie Mavic Mini, który miał premierę kilka dni temu i ważący 249g, co znaczy, że nie będzie konieczne rejestrowanie go. Natomiast na tę chwilę spod marki DJI, Mavic Air to najtańszy dron obsługujący format RAW. Co za tym idzie, po nauczeniu się manualnego ustawiania ISO czy czasu naświetlania, możemy robić nim na prawdę dobre zdjęcia.


Jeśli ten wpis Ci się podobał, Polub fanpage BrainDesign
i dołącz do społeczności na Facebooku aby być na bieżąco
z nowymi wpisami oraz cotygodniowymi listami wydarzeń!

Wczytaj więcej

Jeden komentarz

  1. […] Recenzja drona […]

    Odpowiedz

Zaciekawił Cię wpis? Masz jakieś uwagi? Napisz o tym!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Sprawdź także

?️ Kalendarz dla fotografa

Jesteś fotografem i zastanawiasz się jak rozplanować następny rok? Poniżej kilka wskazówek…