work life balance

Czy możliwa jest równowaga w czasie poświęcanym na pracę i na życie prywatne?

Z pojęciem „Work – Life Balance” spotkałem się już dawno temu, ale nieszczególnie zagłębiałem się w tematykę. Wiedziałem, że coś takiego istnieje, ale zetknąłem się z tym w kontekście duchowości i nie mówię tu o kościołach czy religii, a bardziej o tematach medytacji, hipnozy itp. Nieszczególnie mnie to wtedy zainteresowało, natomiast stosunkowo niedawno, bo kilka miesięcy temu, zacząłem uważniej przyglądać się mojemu planowaniu dnia. Zauważyłem, że większość czasu poświęcam na pracę, kursy i szkolenia (czyli też praca, bo doszkalanie się), jakieś sprzątanie mieszkania, porządki na komputerze, czyli jakby nie patrzeć – też praca. Zaraz zaraz, a gdzie czas na coś takiego jak rozrywka, czas prywatny?

Pierwsze co mi wtedy przyszło do głowy to myśl w stylu „stary, musisz zapieprzać”, ale gdy się nad tym głębiej zastanowiłem to zauważyłem, że faktycznie wpadłem w taki jakby nawyk pracy – moją jedyną rozrywką było obejrzenie odcinka Przyjaciół w trakcie posiłku, podróże – na konferencje, spacery bez celu czy leżenie do góry odwłokiem były, ale to głównie w wyniku zmęczenia i chęci odpoczęcia chwilę.

Ale gdy tak planowałem sobie kolejne dni czy tygodnie to po jakimś czasie czas, który poświęcałem na pracę lub rzeczy z nią związane wypełniał jakieś 90-95% dnia. Zacząłem wtedy się bawić, kombinować i obecnie w moim kalendarzu nie ma dnia zapełnionego pracą, ale jest czas na pracę, jest czas na drzemkę, jest czas na serial, jest czas na książkę. Kiedy tak kombinowałem i próbowałem coś zmienić uświadomiłem sobie, że próbuję osiągnąć równowagę, balans w życiu, między pracą a życiem i przypomniał mi się termin Work – Life Balance – faktycznie w tym kontekście tym razem to miało sens. Poniżej opisuję swoimi słowami, swoimi sposobami jak z tym zacząłem i jak to stosuję.

 

Początek – Lista czynności

Na początku był chaos. 😀

No dobra, bez takich. 😉
Kiedy tak rozmyślałem jak pogodzić pracę z życiem prywatnym i znaleźć trochę więcej czasu na wrzucenie na luz i odpoczynek, pierwsze co przyszło mi do głowy to było spisanie ogólnie zadań, czynności wykonywanych w ciągu dnia, tygodnia. Wszystko co przychodziło mi do głowy.

Praca nad projektem X
Praca nad projektem Y
Praca nad projektem Z
Serial
Gra
Kurs video
Szkolenie stacjonarne
Książka
Wyjście ze znajomymi
Spacer
Dalszy wyjazd
Sprzątanie
Prasowanie
Pranie
Jedzenie (śniadanie, obiad, kolacja)
Poranek (poranne ćwiczenia, prysznic, ogarnięcie się)
Ogarnianie maili
Porządki na komputerze
Zakupy

Powyżej wycinek z mojej rozpiski.

 

Segregacja, kategoryzacja

Gdy już miałem wypisane wszystkie czynności zacząłem się zastanawiać jak by to wszystko uprościć do jakiś kilku punktów. Do jakich ogólnych kategorii mógłbym zaliczyć poszczególne czynności? Nie zajęło mi to zbyt dużo czasu i po kilku chwilach namysłu pojawiły mi się ogólniki, do których wrzuciłem w/w czynności:

  • Praca
    • Projekt X
    • Projekt Y
    • Projekt Z
  • Rozrywka
    • Serial
    • Gra
  • Edukacja
    • Kurs video
    • Szkolenie stacjonarne
    • Książka
  • Wyjścia
    • Ze znajomymi
    • Spacer
    • Dalszy wyjazd
  • Czynności domowe
    • Sprzątanie
    • Prasowanie
    • Pranie
    • Jedzenie
    • Poranek
  • Luźne zadania
    • Ogarnianie maili
    • Porządki na komputerze
    • Zakupy

 

Wdrożenie do kalendarza

Ten etap wydał się bardziej skomplikowany niż na początku sądziłem. Planowałem kolejne dni i starałem się z każdej kategorii wybrać coś na daną porę z uwzględnieniem takim, żeby dana czynność nie występowała 2 razy z rzędu albo coś z danej kategorii (czyli przykładowo dwie godziny z rzędu). Gdy już to zrobiłem wydało mi się to jakieś nudne i niewartościowe. Wszystko zlewało się w całość i wyglądało podobnie. Gdy zacząłem się zastanawiać jak temu zaradzić, szybko przyszedł mi do głowy kolejny pomysł – KOLORY. Wystarczyło trochę pokolorować czynności, a konkretniej kategorie aby dany dzień wyglądał lepiej i chętniej wykonywało się zadania czy poszczególne czynności:

  • Praca
  • Rozrywka
  • Edukacja
  • Wyjścia
  • Czynności domowe
  • Luźne zadania

Gdy poszedłem do sklepu nie mogłem znaleźć żadnego zestawu, który choćby w jakimś stopniu miał te kolory, na których mi zależy, czyli były to początkowo czerwony, zielony, czarny (te były priorytetem), pomarańczowy, fioletowy i niebieski. O ile o pierwsze trzy nie było problemu to o pozostałe już tak, a gdy znalazłem coś odpowiedniego to były to ledwo piszące długopisy. Jednak udało mi się trafić na nieco inne połączenie 6 kolorów cienkopisów marki Rystor, z których zaciągnąłem w/w kolory i nieco zmieniłem koncepcję.
Jeśli też chcesz użyć takich kolorów, poniżej link do zestawu cienkopisów:

cienkopisy rystor
Kliknij tutaj

 

W praktyce

Aby zobrazować Wam to nieco jak to u mnie wygląda, poniżej utworzyłem tabelę imitującą kartkę z terminarza z zastosowaniem kolorów:

6:00  Poranek
7:00  Spacer
8:00  Książka
9:00  Projekt 1
10:00  Projekt 1
11:00  Serial
12:00  Kurs video
13:00  Projekt 2
14:00  Obiad
15:00  Zakupy online
16:00  Szkolenie stacjonarne
17:00  Szkolenie stacjonarne

 


Powiem Wam tak, stosuję w/w technikę w praktyce od kilku miesięcy i zauważyłem znaczący wzrost produktywności, efektów, więc postanowiłem się podzielić kilkoma wskazówkami jak osiągnąć Work – Life Balance w swoim życiu – jeśli ja to zrobiłem, Ty też możesz. 🙂

Generalnie rzecz biorąc nie jest to moja autorska technika – w w/w technice jest trochę z różnych bardziej popularnych, tj. choćby GTD, Easy Work System czy innych, ale pojedyncze zastosowanie ich nie przyniosło u mnie takich rezultatów jak wykorzystanie ich po kawałku i zrobienie czegoś pod siebie – może i Tobie się przyda. 🙂
Daj znać w komentarzu czy uważasz w/w technikę za przydatną, może coś wolisz inaczej, po swojemu, a może korzystasz z innych równie ciekawych systemów? 🙂

 


Ciekawe publikacje z zakresu produktywności i efektywności osobistej


To co robi teraz jest lepsze od tego co robił pół roku temu, ale co będzie robił za pół roku będzie jeszcze lepsze niż to, co robi teraz – w każdej dziedzinie, którą się zajmuje, ponieważ jak twierdzi, jak się nie rozwija to się zwija. Uważa, że na wszystkim jesteśmy w stanie zarabiać, cokolwiek przychodzi nam do głowy, cokolwiek lubimy robić, jesteśmy w stanie mieć z tego zysk.

Artysta, autor bloga, projektant, grafik komputerowy, barista. Na codzień mieszka we Wrocławiu, prowadzi bloga BrainDesign, robi to co lubi i ma z tego frajdę. Fan pozytywnego myślenia, standupu, rozwoju osobistego oraz dobrej kawy. W wolnych chwilach łapie chwile na zdjęciach, czyta ciekawe książki, bawi się w Social Mediach, a także przegląda YouTube’a podziwiając występy sztuki Flair czy inspirujące wystąpienia z TED/TEDx’owych konferencji.

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Sprawdź także

Coaching na wesoło, czyli suchary coachingowe

Coaching to od dłuższego czasu popularny temat. Jest o tyle popularny, że osoby pracujące …