8-godzin-snu-pulapka

Powinieneś spać 8 godzin dziennie! Ależ to są brednie…

Zapewne skoro to czytacie wiecie czym jest średnia. Jeśli nie pamiętacie to dla przypomnienia – średnia to dodanie wszystkich wartości, np. godzin snu i podzielenie przez ilość, w tym wypadku badanych osób. Według badań skądśtam kiedyśtam robionych przez oczywiście amerykańskich naukowców, średnia wyszła nieco ponad 8 godzin. Przez to teraz wszyscy wariują, bo musimy spać przecież 8 godzin. Średnia… Jednym wystarczy 6 godzin snu, inni potrzebują 10 godzin. Tak samo jak średnia krajowa wynosi prawie 5 tys zł – jedni zarabiają 2500, drudzy 25000zł.

Faza snu głębokiego ustępuje po około 5 godzinach, więc tak naprawdę wystarczy spać 5 godzin aby być pełnym energii z rana.

Mi osobiście wystarcza ok. 7 godzin snu aby być w pełni wypoczętym. Jak to sprawdzić? Bardzo prosto. Kładziecie się spać o jakiejś określonej godzinie (tak, trzeba zapamiętać o której), nie nastawiacie budzika i sprawdzacie o której godzinie się obudziliście. Warto to sprawdzić po spokojnym dniu wolnym, a nie po nieprzespanych dwóch nocach, ponieważ ten wynik będzie przekłamany. Tym bardziej jeśli wstajecie wcześnie rano do pracy czy pracujecie na 3 zmiany. Najlepiej sprawdzać to przez kilka dni, np. przez tydzień i sprawdzić – u każdego ta wartość będzie inna. Dzięki temu wstając o 4 rano do pracy będziecie wiedzieć, że aby w pracy nie marudzić i kurwować na prawo i lewo, musicie iść spać około 21. Albo zmienić pracę i wstawać później.


Mógłbym w zasadzie zakończyć wpis na tym etapie, bo w sumie mit 8 godzin spania obalony, wytłumaczony. Jednakże postanowiłem ten wątek nieco rozwinąć o kilka rzeczy, które warto bądź nie warto robić w ciągu dnia, wieczorem aby się wysypiać.

 

Aktywność fizyczna

Chodziłem na siłownię, jeździłem na rowerze, spałem krótko, a byłem wypoczęty i pełen energii. Jak to możliwe? Otóż aktywność fizyczna w ciągu dnia podnosi temperaturę naszego ciała, która w nocy zawsze spada. Im większy wzrost temperatury osiągniemy w ciągu dnia, wieczorem tym niższa będzie ona w nocy, a co za tym idzie – zapadniemy szybciej w głębszy sen. Ważne jednak aby nie ćwiczyć bezpośrednio przed snem, ponieważ mogą wtedy występować problemy z zaśnięciem przez zbyt wysoką temperaturę ciała. Ewentualny jakiś spokojny spacer wieczorem, ale z naciskiem na spokojny, a nie bieganie z psem. 😉 Rano jak najbardziej, kilka pompek, przysiadów, trucht do piekarni po świeże pieczywo z rana i od razu więcej energii.

 

Woda zdrowia doda

Zdarza Ci się wstawać w nocy bo musisz skorzystać z ubikacji? A pijesz przed snem dużo wody czy innych płynów? Jeśli tak i tak to już wiesz czemu. Oczywiście w ciągu dnia powinniśmy się nawadniać, ale wieczorem już niekoniecznie, a na pewno nie tak obficie. Przez wstawanie w nocy zaburzamy cykl snu i często nie możemy przez to zapaść w głęboki sen = wyspać się.

 

Jedzenie przed snem

Tutaj nieco podobnie jak wyżej, ale o ile w nocy może nie pójdziecie przez to do ubikacji to jednak jedzenie bezpośrednio przed snem sprawia, że zasypiamy później. To co zjedliśmy musi się strawić, a jeśli jesz przed snem burgera, soczystego steka czy czekoladę, no powodzenia. Jeśli już faktycznie jesteś tak głodny, że nie zaśniesz bez zjedzenia czegoś, zjedz banana czy jabłko – owoce te są lekkostrawne.

 

Drzemka po pracy

Osobiście często zdarza mi się nadrabiać dług snu po powrocie z pracy, kiedy do pracy wstaję około 4 rano, a położę się spać np. koło 23 lub później. Drzemka po pracy ma różne teorie, jedni uważają, że jest dobra, drudzy wręcz przeciwnie. Wg mnie osobiście jest dobra, ponieważ pomaga zregenerować się po 8 czy 10 godzinach pracy. Jednak długość tej drzemki jest bardzo ważna. Jeśli drzemka trwa 2 godziny to tak średnio można nazwać ją drzemką. Najbardziej optymalny czas drzemki to 15-30 minut. Może na początku będzie ciężko się przyzwyczaić do tak krótkiego czasu, ale taka drzemka jest najbardziej efektywna. Choć po przebudzeniu się po niej jesteśmy często nieco przymuleni to jest to jedynie chwilowe, a później jest tylko lepiej.

 

Nieaktywne aktywności przed snem

Nie do końca wiedziałem jak to nazwać, ale chyba to najlepiej odzwierciedla całość. O co chodzi? Oczywiście o to co robimy w łóżku przed snem. Okej, seks jest spoko, ale granie na telefonie, sprawdzanie 10 razy fejsbuka, oglądanie śmiesznych kotów, a nawet czytanie książek, już spoko nie jest. Najlepiej telefon wyłączyć na noc, budzik kupić jakiś mechaniczny, który nie oślepia nas rano swoimi oczojebnymi cyframi (może być taki jeżdżący, który ucieka przed Wami i dzwoni jak ten Clocky), książkę odłożyć na następny wieczór i iść spać. Telefon ogłupia, szczególnie wieczorem, a do tego wydziela szkodliwe, niebieskie światło, książka może za bardzo wciągnąć w swoją fabułę i nie zaśniecie aż jej nie skończycie. Odpuście sobie zatem telefony, laptopy, telewizory… i książki niestety też.

 

Regularny sen

Jest to bardzo trudne jeśli pracujecie w różnych godzinach albo na 3 zmiany, ale pracę zawsze można zmienić – gównianą pracę zawsze możesz dostać. Jeśli jednak pracujesz codziennie w tych samych godzinach, kładź się codziennie o tej samej godzinie i wstawaj o tej samej. To też trening samodyscypliny, ale to też świetny sposób na wysypianie się.

 

Medytacja

Kłaść się spać i myśleć o pracy, o sukcesach, porażkach z minionego dnia to kiepski pomysł. Lepszym rozwiązaniem będzie 15 minut medytacji, wyciszenia się przed snem i położenie się z czystym umysłem. Ale to zabrzmiało duchowo. 😀 Ale generalnie kładąc się spać nie myśląc o niczym budzimy się rano bardziej uśmiechnięci niż kładąc się spać z myślą, że szef nam spieprzył dzień.

 

Wieczorna mała czarna

Jak często wmawiasz sobie, że kawa na Ciebie nie działa? Ja osobiście bardzo często. Jednak kawa ma silne działanie pobudzające i niezależnie od tego jak uważasz, tak ona zadziała. Zdarza mi się pić kawę wieczorem, po prostu bardzo lubię ten smak, choć ostatnio próbowałem zbożowej i też nie jest zła. 😉 Jednak po wypiciu kawy wieczorem i położeniu się później spać, rano budziłem się bardziej zmęczony, ponieważ pobudzenie kawowe nie pozwalało mi wejść w głęboką fazę snu.

 

Nie zasnę – jest pełnia księżyca

Jeśli wmawiasz sobie, że nie możesz zasnąć, bo jest pełnia księżyca, to co powiesz na seks? Niektórzy wmawiają sobie, że pełnia powoduje większe pobudzenie seksualne albo, że jem więcej, bo pełnia. W rzeczywistości jednak faza księżyca nie ma wpływu na fazę snu, pobudzenie seksualne czy cokolwiek. W głowie może się tak wydawać, szczególnie kiedy naoglądamy się romantycznych filmów gdzie pełnia jest każdej nocy, jednak rzeczywistość jest inna, więc idź spać.

 

Dług snu

Na koniec chciałbym wspomnieć o czymś, co często jest nazywane właśnie długiem snu. Chodzi w nim o to, że mając swoją idealną długość snu, tyle właśnie godzin powinniśmy spać. Gdy śpimy np. 2 godziny krócej powstaje nam dług snu, a gdy się go nam nazbiera dużo, mogą pojawić się różne choroby, stany depresyjne, lękowe, aspołeczność. Generalnie jest to bardzo niebezpieczne, dlatego właśnie bardzo ważne jest wysypianie się i nie ucinanie sobie snu, bo coś wieczorem musisz dokończyć. Jeśli raz czy dwa razy zdarzy Ci się spać krócej, spoko, zdarza się, odeśpisz w weekend. Ale gdy zdarza się to niemalże codziennie, powinieneś zdecydowanie zmienić swój styl życia, snu.


 

Myślę, że te kilka wskazówek odgoniło Cię od myślenia, że 8 godzin snu to reguła i skłoniło do wysypiania się. 😉 Jeśli macie jakieś swoje sposoby na udany sen, śmiało dajcie znać w komentarzach, chętnie dowiem się co Wy o tym myślicie! 🙂

 

 


Jeśli ten wpis Ci się podobał, Polub fanpage BrainDesign
i dołącz do społeczności na Facebooku aby być na bieżąco
z nowymi wpisami oraz cotygodniowymi listami wydarzeń!

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Sprawdź także

7 Produktywnych Sztuczek – Efektywna Praca cz.1

Czy chcesz zwiększyć swoją produktywność? Kilka prostych do wdrożenia sztuczek skutecznie …