10 nawyków produktywność

Przesiadywanie całymi dniami na Facebooku, oglądanie telewizji, rezygnowanie ze śniadania czy włączanie Drzemki za każdym razem gdy zadzwoni budzik to tylko kilka z popularnych Zabójców Produktywności.

Zdarza Ci się czasem marnować czas? Tak tak, na pewno nie jesteś jedną z tych osób, które spędzają całe dnie przed laptopem przeglądając Facebooka czy oglądając seriale. Tylko Twoi znajomi tak robią, prawda? Ty zawsze masz co robić i za każdym razem gdy dostajesz propozycje np. wyjścia gdzieś ze znajomymi, zajęcia się czymś dodatkowym odpowiadasz: „Nie mam czasu”. Rzecz jasna to przez Twój napięty grafik, czyż nie? 😉

Jeśli nadal uważasz, że Twoje spędzanie czasu jest niebywale produktywne, zainstaluj sobie w komputerze i telefonie aplikację działającą w tle „RescueTime”, która będzie kontrolować jak spędzasz czas, a raz w tygodniu dostaniesz raport z marnowania czasu na maila.


Ale nie przedłużając skupmy się na temacie, bo przecież jakoś się tu pojawiłeś, pojawiłaś. 10 rzeczy o których będzie poniżej to tylko kilka z popularnych rozpraszaczy, w rzeczywistości jest ich znacznie więcej, ale nie przekonasz się o tym dopóki ich nie poznasz, więc nie przedłużając…

1. MultiTasking

Nie od dziś wiadomo, że Multitasking, czyli jakże pięknie brzmiąca w naszym rodzimym języku wielozadaniowość, jest nieefektywny. Niby w głowie pracodawcy pojawia się wizja, że przecież robiąc 10 rzeczy (najczęściej kompletnie ze sobą niepowiązanych) szybciej będą gotowe, a pracownik myśli, że skoro tak ciężko pracuje, na pewno będzie lepiej zarabiał.

Jak sobie z tym poradzić?

Rozwiązanie wbrew pozorom jest proste, ale dla wielu osób trudne do zrobienia. Mianowicie chodzi o skupianie się na jednej rzeczy i robienie jej od początku do końca. Totalny focus na projekcie, a dopiero po skończeniu go zajęcie się innymi rzeczami, np. odpisaniem znajomym na Facebooku, sprawdzeniu maila itp. W dzisiejszym świecie jest mnóstwo rozpraszaczy, jeśli jednak skupisz się na zadaniu i np. wyłączysz telefon, kawę zrobisz sobie przed rozpoczęciem zadania, a nie w trakcie jesteś w stanie zwiększyć swoją produktywność.


2. Rozpraszacze i pożeracze czasu

Nie ma prawdopodobnie nic gorszego podczas pracowania, niż nagłe pojawienie się nowego powiadomienia na Facebooku, przez które telefon zaczyna szaleć, mrugać i zamiast skupiać się na zadaniu, sprawdzamy co to za nowe zdjęcie kota znajomy wrzucił.

Jak sobie z tym poradzić?

We wpisie z narzędziami wspomagającymi produktywność podawałem linki do kilku blokerów stron internetowych. Cała zabawa polega na tym, aby przejrzeć najczęściej odwiedzane strony i zablokować je na czas pracy, a co do telefonu – wystarczy go wyłączyć.


3. Perfekcjonizm

Kolejna zmora, która wbrew pozorom jest jednym z zabójców produktywności. Przesadny perfekcjonizm sprawia, że zamiast zrobić coś dobrze i skupić się na kolejnym zadaniu, często staramy się zadbać o najdrobniejsze szczegóły, pomijając fakt, że projekt jest skończony i klient może być z danego efektu zadowolony.

Jak sobie z tym poradzić?

Zamiast skupiać się na dopieszczaniu projektu, zadania, skup się na tym aby je zrobić. Tyle. Skup się na kończeniu, nie na dopieszczaniu (no chyba, że jesteś z partnerką w łóżku – wtedy to trochę inaczej działa 😉 ).


4. Drzemka w budziku

Zamiast obudzić się i wstać z łóżka wtedy, gdy budzik zadzwoni, często decydujemy się włączyć jeszcze drzemkę na 10 minut i poleżeć chwilę. Chwila kończy się tak, że zasypiamy, a po przebudzeniu się gdy budzik zadzwoni kolejny raz, wstajemy zmęczeni, bez energii. Powód jest prosty – po przespaniu kilku godzin, które wydawały się chwilą i wstaniu z budzikiem jesteśmy mniej zmęczeni niż po przespaniu kilku minut, które wydawały się godzinami.

Jak sobie z tym poradzić?

Nieważne jak bardzo zmęczony, zmęczona jesteś – nie włączaj drzemki. Gdy budzik zadzwoni wyłącz go, wstań z łóżka i zajmij się tym co masz do zrobienia. Ciekawym gadżetem w tej sytuacji może być aplikacja w telefonie, która nie ma opcji drzemki, albo budzik jako osobne urządzenie, które jeździ na kółkach o wyznaczonym czasie i aby go wyłączyć, trzeba go złapać.


5. Siedzenie cały dzień

Nie bez powodu mówi się, że wśród pracowników korporacji, najzdrowsi są ci, którzy wychodzą na papierosa. Niby wychodzą na przerwę zapalić, ale wstają od biurka, co jest lepsze, a na pewno zdrowsze niż przesiadywanie przy biurku 10 godzin.

Jak sobie z tym poradzić?

Nasze ciało nie jest przystosowane do tego, aby tylko siedzieć, dlatego nie zdziw się, jeśli wstając na chwilę od biurka, Twoja produktywność wzrośnie o 40-50%. Ewentualnie zamiast samego wstawania od biurka, możesz przejść się i zrobić sobie kawę – mały spacer też dobrze zrobi.


6. Zgadzanie się na wszystko

Zdarza Ci się, że przyjmujesz prośby od swoich współpracowników, przez co masz natłok obowiązków? No dobra, Twoi znajomi tak mają, Ty się na nic nie zgadzasz, nie przyjmujesz żadnych dodatkowych zadań, szczególnie od seksownych blondyn z dużymi cyckami i wyćwiczoną dupą – takie od razu odsyłasz dalej. Okej, ale wiedz, że są osoby mało asertywne, które są niczym Jim Carrey w filmie „Jestem na TAK!”.

Jak sobie z tym poradzić?

Może to być trudne, ale jeśli masz problem z odmawianiem, musisz się tego po prostu nauczyć. Popełniono na ten temat wiele książek, np. Bartłomiej Stolarczyk – Naucz ich, jak mają Cię traktować czy inne publikacje z wydawnictwa OnePress, Złote Myśli, MTBiznes itp.


7. Spotkania i wydarzenia

Dla jasności, nie chodzi tu o wyjścia ze znajomymi np. na urodziny czy do baru. Chodzi bardziej o wydarzenia typu konferencje, spotkania firmowe czy szkolenia. Często obserwuję różne wydarzenia, przez co co tydzień w każdy piątek na Facebooku pojawia się lista tych (wg mnie) ciekawych, na które warto się wybrać choćby ze względu na tematykę. Obserwując tak te wydarzenia regularnie widzę, że są one chaotyczne, bez żadnego planu, agendy spotkania, a prowadzący na nich z reguły zamiast skupić się na przemowie, zaczynają rozmawiać z publicznością i całe szkolenie poświęcone ciekawej tematyce trafia szlag.

Jak sobie z tym poradzić?

Nie bierz udziału i nie zgadzaj się na udział w spotkaniach czy wydarzeniach, które nie mają konkretnych barier czasowych i co do których nie ma konkretnej agendy z poruszanymi tematami czy godzinami.


8. Praca ponad sen

Kiedyś usłyszałem ciekawe hasło, że „noc jest od tego aby wspominać i marzyć, a dzień od tego, aby wstać i te marzenia spełniać”. Podpisuję się pod tym cytatem obiema rękami, ponieważ w czasie ostatnich kilku lat zrealizowałem bardzo dużo swoich marzeń, ale jednak idąc za tym cytatem, trudno jest realizować marzenia jeśli nie idziemy w nocy spać i marzeń nie mamy. To właśnie sen sprawia, że w głowach pojawia się wiele marzeń, wiele wspaniałych pomysłów, czujemy się szczęśliwsi i wzrasta wtedy też nasza produktywność.

Jak sobie z tym poradzić?

Rozwiązanie jest banalnie proste, choć wiem z doświadczenia, że nie dla każdego możliwe do zrealizowania. Chodzi po prostu o chodzenie spać o określonej godzinie – tyle. Nie każdy jest w stanie to zrobić, szczególniej jeśli ma nieregularny tryb pracy i pracuje np. raz w nocy, raz w dzień, ale z doświadczenia wiem, że pracę zawsze można zmienić, a z pracodawcą zawsze można się dogadać. 🙂


9. Sprawdzanie maili

Wiele osób robi to kilka razy dziennie, przez co tracą często od 20 minut do godziny, a przecież czas ten można było poświęcić na coś ciekawszego.

Jak sobie z tym poradzić?

Wyłącz pocztę (Outlook, Thunderbird), zamknij karty przeglądarki z mailem i sprawdzaj go np. raz czy dwa razy dziennie – rano po przyjściu do biura i np. na godzinę przed wyjściem.


10. Rezygnowanie ze śniadania

Nie bez powodu mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Odpowiednie śniadanie jest w stanie zapewnić nam energię na cały dzień, a energia przekłada się na produktywność, która jest słaba gdy nie zjesz śniadania.

Jak sobie z tym poradzić?

Zadbaj o to aby rano zjeść pożywne śniadanie zawierające białko, węglowodany bogate w błonnik, dzięki czemu zaczniesz dzień znacznie bardziej produktywnie.


To by było na tyle. A Tobie który z nawyków najbardziej dokucza? 😉

 

Źródło: visualistan.stfi.re

To co robi teraz jest lepsze od tego co robił pół roku temu, ale co będzie robił za pół roku będzie jeszcze lepsze niż to, co robi teraz – w każdej dziedzinie, którą się zajmuje, ponieważ jak twierdzi, jak się nie rozwija to się zwija. Uważa, że na wszystkim jesteśmy w stanie zarabiać, cokolwiek przychodzi nam do głowy, cokolwiek lubimy robić, jesteśmy w stanie mieć z tego zysk.

Artysta, autor bloga, projektant, grafik komputerowy, barista. Na codzień mieszka we Wrocławiu, prowadzi bloga BrainDesign, robi to co lubi i ma z tego frajdę. Fan pozytywnego myślenia, standupu, rozwoju osobistego oraz dobrej kawy. W wolnych chwilach łapie chwile na zdjęciach, czyta ciekawe książki, bawi się w Social Mediach, a także przegląda YouTube’a podziwiając występy sztuki Flair czy inspirujące wystąpienia z TED/TEDx’owych konferencji.

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

Sprawdź także

Work-Life Balance …czyli nie tylko praca

Czy możliwa jest równowaga w czasie poświęcanym na pracę i na życie prywatne? Tweet Share …