unfuck Yourself napraw się recenzja

„Przytłoczeni presją społeczną i rodzinną po drodze zatraciliśmy umiejętność bycia po prostu sobą, życia własnym życiem i wyboru swojej ścieżki.”

Unf*ck yourself to książka, na którą natknąłem się przypadkowo. Od jakiegoś czasu w kioskach, sklepach pojawiają się serie książek Stephen Kinga oraz Jo Nesbo – „Kolekcja Mistrza Grozy” oraz „Kryminały z klasą”. Tak jakoś się złożyło, że tym razem postanowiłem kupić obie publikacje w empiku i idąc do kasy zauważyłem regał z książkami przecenionymi dla posiadaczy karty Mój Empik gdzie pośród wielu innych, wyróżniała się książka Gary’ego Bishopa o niecodziennym tytule. Kojarzę, że gdzieś już się na nią natknąłem, być może widziałem jakieś promocje w internecie, ale jakoś wyszło, że Jej nie kupiłem wcześniej – dopiero przy okazji wizyty w empiku. I prawdę mówiąc, nie zawiodłem się.

 

O autorze

Gary urodził się i wychował w Glasgow w Szkocji. W 1997 roku przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wkroczył na drogę rozwoju osobistego i zajmował się przede wszystkim ontologią i fenomenologią.

Po wielu latach zdobywania kwalifikacji i praktyki został starszym dyrektorem programowym w firmie będącej światowym liderem na rynku rozwoju osobistego. Gary prowadził programy dla tysięcy osób na całym świecie. Pod wpływem tych doświadczeń oraz filozofii Martina Heideggera, Hansa Georga Gadamera i Edmunda Husserla Gary stworzył własną odmianę „filozofii miejskiej”. Przez całą karierę zawodową pomaga ludziom wprowadzać realne zmiany w życiu, co niezmiennie przynosi mu satysfakcję. Metody Gary’ego są łatwe do zastosowania, a jego bezpośrednie podejście i zerowa tolerancja dla ściemy przyciągają coraz więcej osób. Mieszka na Florydzie z żoną i trzema synami.

Źródło: Wydawnictwo Insignis

 

O książce

Sama książka na początku lektury już zdążyła mnie zaskoczyć. Czytam, czytam i mam wrażenie, że autor pisze o mnie. Wierzcie mi lub nie, ale przeczytałem wiele książek, wiele poradników i takie opisy odwzorowujące moją osobę spotykałem głównie… w testach osobowości. A tutaj wstęp książki i już zacząłem zbierać zęby z podłogi.

Mocno upraszczając możemy zaliczyć książkę do kategorii poradników motywacyjnych, ale tych, do których warto wracać. Jeśli treść trafia do czytelnika, styl autora przemawia, warto będzie do niej wrócić kilka razy, m.in. dlatego, że książka podzielona została z grubsza na 9 rozdziałów, w których są omawiane poszczególne aspekty życia, zachowań, nawyków. Każdy rozdział to odrębna deklaracja, czyli swego rodzaju myśl, którą autor w danym rozdziale stara się rozwinąć. Strony z tekstem są przeplatane stronami z cytatami, które pozwalają, a niekiedy wymuszają chwilę przerwy na przemyślenia, zastanowienie się nad danym tematem, czy to w kontekście pieniędzy, relacji, życia.

Osobiście mam taki nawyk, że czytając książkę zaznaczam sobie ołówkiem jakieś ciekawe myśli, hasła, porady, które m.in. później wrzucam w pdf’ie pod recenzją. W przypadku tej książki najchętniej całą bym ją przecytował, ponieważ jest tam tyle ciekawych przemyśleń, że jeszcze w żadnej książce się z czymś takim nie spotkałem. 🙂

Generalnie rzecz biorąc, w książce znajdziemy przemyślenia na tematy, o których możemy znaleźć co nieco w innych rozwojowych publikacjach, ale wrzucenie wszystkiego do jednego wora, ułożenie w odpowiedni sposób robi swoje i zmienia myślenie.

 

Czego mogę nauczyć się z książki?

Nauczyć, hmm… Ciężko jednoznacznie powiedzieć czego uczy książka, ponieważ autor przekazuje w niej motywacyjne przemyślenia i deklaracje. Patrząc z tej perspektywy, po zastosowaniu tych deklaracji, wdrożeniu ich w swoje życie, może się ono wywrócić o 180 °.

 

Moim zdaniem

Co do samej książki, gdy wziąłem ją do ręki wydała mi się niezbyt wartościowa – mała, stosunkowo cienka, duże interlinie, czyli odstępy między wierszami, krótkie akapity i krój pisma bezszeryfowy, czyli bez ogonków przy literach, co zwykle utrudnia czytanie. Jednak kupiłem ją i okazało się, że była to świetna inwestycja, dawno nie spotkałem książki, która dałaby mi takiego kopa.

Swoją drogą, w większości książek możemy się spotkać z krojami szeryfowymi, czyli z charakterystycznymi ogonkami przy końcach liter – powód tego jest taki, że o ile na ekranie komputera, telefonu łatwiej nam się czyta tekst bezszeryfowy, to jednak w książce ogonki liter tworzą coś jakby poziome linie, za którymi podąża wzrok, dzięki czemu tekst jest czytany nieco szybciej.

 

Podsumowanie

Reasumując, książkę czyta się przyjemnie i szybko – rozdziały są krótkie, krótkie akapity sprawiają, że książkę można wciągnąć bardzo szybko. To, co początkowo mnie zniechęcało, czyli bezszeryfowy krój pisma, okazało się wcale nie przeszkadzającym w czytaniu i stało się pewnym wyróżnikiem, dzięki któremu książkę na pewno zapamiętam i do niej wrócę. Osobiście zdecydowanie polecam lekturę książki zarówno rozwojowym freakom jak i tym, którzy chcą coś w swoim życiu zmienić na lepsze.
Co prawda są osoby, które tematyka motywacyjna wręcz odrzuca, cały rozwój osobisty to nie dla nich itp. Itd. Książka ta ich nie zainteresuje, ale osoby, które lubią się publikacje motywacyjne, które interesują się rozwojem siebie na pewno znajdą w środku coś dla siebie.

 

Dodatki

Ciekawe cytaty

Przytłoczeni presją społeczną i rodzinną po drodze zatraciliśmy umiejętność bycia po prostu sobą, życia własnym życiem i wyboru swojej ścieżki.

Świat urządzony jest tak, ze czasem musisz zrobić coś, na co nie masz ochoty, z ludźmi, których nie lubisz, i w miejscach, za którymi nie przepadasz.

Kiedy zapuszczasz się na niezbadany teren, nie widzisz tam żadnych drogowskazów - sam wszystko badasz i odkrywasz. Przecierasz szlak zamiast iść wydeptaną ścieżką.

Pobierz darmowy PDF z cytatami z książki Unf*ck Yourself. Napraw się!

 

Link do kupna książki Unf*ck Yourself. Napraw się!

Unf*ck Yourself. Napraw się! na LubimyCzytac.pl

To co robi teraz jest lepsze od tego co robił pół roku temu, ale co będzie robił za pół roku będzie jeszcze lepsze niż to, co robi teraz – w każdej dziedzinie, którą się zajmuje, ponieważ jak twierdzi, jak się nie rozwija to się zwija. Uważa, że na wszystkim jesteśmy w stanie zarabiać, cokolwiek przychodzi nam do głowy, cokolwiek lubimy robić, jesteśmy w stanie mieć z tego zysk.

Artysta, autor bloga, projektant, grafik komputerowy, barista. Na codzień mieszka we Wrocławiu, prowadzi bloga BrainDesign, robi to co lubi i ma z tego frajdę. Fan pozytywnego myślenia, standupu, rozwoju osobistego oraz dobrej kawy. W wolnych chwilach łapie chwile na zdjęciach, czyta ciekawe książki, bawi się w Social Mediach, a także przegląda YouTube’a podziwiając występy sztuki Flair czy inspirujące wystąpienia z TED/TEDx’owych konferencji.

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

Sprawdź także

Jak fotografować smartfonem – recenzja książki

„smartfon nie stanowi konkurencji dla klasycznego aparatu, ale tworzy zupełnie nową …