30 minut dobry mówca

„Jako dobrego mówcę można określić tylko tego, komu udaje się pobudzić fantazję słuchaczy.”

Na samą książkę natknąłem się kilka lat temu kiedy to jeszcze mieszkałem w rodzinnym Zawierciu. Przeglądając regały w księgarni natknąłem się na tę właśnie książkę. Był to akurat czas, kiedy intensywnie interesowałem się rozwojem osobistym, wystąpieniami publicznymi, prowadzeniem szkoleń, więc sam tytuł już przykuł moją uwagę. Okazuje się jednak, że książkę można przyswoić znacznie szybciej i okazuje się, że książek o tego typu tytule („30 minut…”), z taką ilością porad jest znacznie więcej

 

O autorze

Dr Peter Heigl jest specjalistą w dziedzinie retoryki i skutecznej komunikacji. Był profesorem psychologii pedagogicznej na uniwersytecie w Montevideo. Obecnie prowadzi kursy i szkolenia dla znanych firm i instytucji.

Bio autora pochodzi z okładki recenzowanej książki.

 

O treści książki

Treść, hmm, za wiele to tego nie ma. 100 stronowa książka, a właściwie książeczka wypełniona jest konkretnymi wskazówkami i historiami z tematyki wystąpień publicznych. Sama książka podzielona jest na 7 krótkich rozdziałów, a na początku każdego poza dużym nagłówkiem znajdziemy 3 pytania, kwestie, na które odpowiedzi znajdziemy w danym rozdziale, a także odnośnik do konkretnej strony. To tak w razie czego, gdyby ktoś chciał dowiedzieć się poszczególnych rzeczy. Mimo ciągłego tekstu przeplatanego nagłówkami i zdjęciami pojawiają się także kolorowe akapity. To podsumowania rozdziałów, tematów, a zarazem najbardziej precyzyjne porady. Właśnie dzięki nim, dzięki zapoznaniu się z samymi podsumowaniami możemy przeczytać, przerobić książkę w mniej niż tytułowe „30 minut”.

 

Czego mogę się nauczyć z książki?

Przede wszystkim podstaw przemawiania i zachowania na scenie. Dla doświadczonych mówców nie będzie jakoś szczególnie pomocna, głównie ze względu na raz – doświadczenie, dwa – własny styl, natomiast poszczególne wskazówki zawsze mogą się przydać.

 

Moim zdaniem

Osobiście mam niewielkie doświadczenie sceniczne – kilka warsztatów, standup czy gościnne występy w trakcie konkursów – więc ciężko jest mi wypowiedzieć się na temat porad zawartych w książce jako mniej lub bardziej przydatnych. Osobiście raczej preferuję swobodę i naturalność na scenie aniżeli wyuczone schematy, toteż dlatego nie uczestniczę w spotkaniach Toastmasters, gdzie – z mojej perspektywy – kreowani są kolejni mówcy, którzy powielają schemat z książki i brzmią tak samo.

 

Znam osobiście wiele osób, którym te spotkania pomogły, natomiast mam wrażenie, że utraciły kontrolę, przez co tak samo brzmią na scenie jak i na spotkaniu ze znajomymi. Miałem okazję wysłuchać wielu „guru” i „ekspertów”, którzy na tostowej scenie spędzili setki godzin – każdy brzmiał tak samo sztucznie, przez co w trakcie prelekcji, wystąpienia musiałem wyjść, bo mnie uszy bolały. Ale znam też osoby, które na tych spotkaniach bywają, jednakże są normalne i mimo korzystania ze wskazówek z książki, na jej podstawie budują własny styl i to ja szanuję. Niestety jednak to mniejszość – znaczna większość, którą miałem okazję poznać tylko tam chodzi, mówi, uczy się z książki i nie staje się indywidualnością, a kopią.

 

Trochę odbiegłem od tematu książki, natomiast co do powyższej mojej wypowiedzi, podobnie jest z książką. Jeśli tylko przerobisz książkę i będziesz stosował się głucho do wskazówek w niej zawartych, będziesz kolejną kopią, wykreowaną przez nią. Jeśli jednak dodasz coś od siebie, zaczniesz kreować swój styl na scenie, rozróżnisz scenę od prywatnych spotkań, wskazówki z książki potraktujesz jako dodatek, a nie przewodnik – wygrałeś.

 

Podsumowanie

Co do samej książki to tak na podsumowanie dodam, że przeczytać ją może każdy. Czy jednak każdemu ją polecam – niezupełnie. Wiele osób podatnych na sugestie, które ma doświadczenie w przemawianiu, ma swój styl, po przerobieniu książki może nagle się zmienić zamiast tylko wziąć trochę, sprawdzić coś. Osoby takie po przeczytaniu danej porady, historii mogą stwierdzić, że przecież też tak mają, ale tak i tak nie robią, więc pewnie muszą zacząć. Jeśli jesteś jedną z takich osób i chcesz przeczytać tę książkę to z rozwagą, natomiast jeśli jesteś doświadczonym mówcą, masz swoje przemyślenia, styl, przekonania i pewną siebie postawę i nastawienie, że robisz dobrą robotę, zapewne porady zawarte w książce nie zmienią Twojego myślenia na ten temat.

 

Co do początkujących mówców, zamiast przeczytać książkę i rzucić się na scenę, lepiej przeczytaj jeszcze kilka z tej tematyki i przede wszystkim ćwicz, a książka niech będzie dla Ciebie dodatkiem – nie przewodnikiem.

 

Dodatki

Link do kupna książki 30 minut aby zostać Dobrym Mówcą

30 minut aby zostać Dobrym Mówcą na LubimyCzytac.pl

To co robi teraz jest lepsze od tego co robił pół roku temu, ale co będzie robił za pół roku będzie jeszcze lepsze niż to, co robi teraz – w każdej dziedzinie, którą się zajmuje, ponieważ jak twierdzi, jak się nie rozwija to się zwija. Uważa, że na wszystkim jesteśmy w stanie zarabiać, cokolwiek przychodzi nam do głowy, cokolwiek lubimy robić, jesteśmy w stanie mieć z tego zysk.

Artysta, autor bloga, projektant, grafik komputerowy, barista. Na codzień mieszka we Wrocławiu, prowadzi bloga BrainDesign, robi to co lubi i ma z tego frajdę. Fan pozytywnego myślenia, standupu, rozwoju osobistego oraz dobrej kawy. W wolnych chwilach łapie chwile na zdjęciach, czyta ciekawe książki, bawi się w Social Mediach, a także przegląda YouTube’a podziwiając występy sztuki Flair czy inspirujące wystąpienia z TED/TEDx’owych konferencji.

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

Sprawdź także

Jak fotografować smartfonem – recenzja książki

„smartfon nie stanowi konkurencji dla klasycznego aparatu, ale tworzy zupełnie nową …