zhiyun-smooth-4-recenzja

Gimbali dostępnych dla telefonów, smartfonów ciągle przybywa. Nowe modele, nowe rodzaje, mniejsze, większe.

W dzisiejszej recenzji postanowiłem opowiedzieć w kilku słowach o tym, z którego ja osobiście korzystam. Jest nim Zhiyun Smooth 4, czyli najnowsza odsłona gimbala do telefonu tej właśnie firmy. Dla jasności – nie jestem żadnym zawodowym filmowcem, a gimbala kupiłem, ponieważ nie wystarczała mi standardowa stabilizacja video w telefonie i chciałem czegoś więcej przy ujęciach choćby z wakacji.

Czym jest gimbal?

Na wstępie warto byłoby odpowiedzieć sobie na to pytanie, ponieważ wiem, że nie wszyscy mogą to wiedzieć. Otóż gimbal to najprościej mówiąc stabilizator. Stabilizator obrazu do telefonu, kamerki sportowej, aparatu, dzięki któremu nagrania video nie są roztrzęsione, a bardziej płynne. Wszystko działa w oparciu o wbudowane silniczki, które działają szybko i sprawnie i w większości przypadków skutecznie redukują wstrząsy. O tym jak to wygląda w praktyce nie będę się rozwodził, porównań nagrań z gimbalem i bez jest na YouTube ogrom podobnie jak i modeli i gimbali.


Pierwsze wrażenia

Im więcej sprzętu i różnych gadżetów kupuję ostatnio tym częściej mam wrażenie, że producenci tworzą rosyjskie matrioszki. No dobra, nie będę przesadzał, tutaj dostajemy w zestawie białe pudełko, a w środku całkiem przyzwoity case ze spiankowanego styropianu.

zhiyun-smooth-4-case

zhiyun-smooth-4-case-open

Mimo sporego case’a w środku za wiele nie ma, tylko to co najpotrzebniejsze, czyli niewielki tripod aby móc ustawić gimbala na podłożu, kabel do ładowania i oczywiście gimbal. Tak, kabel do ładowania, bo gimbala trzeba też ładować. Tutaj producenci poszli do przodu i możemy ładować gimbala przez USB typu C. Sam gimbal może też posłużyć jako power bank, natomiast tutaj potrzebujemy już przejściówki z micro USB, ponieważ o tym już producenci nie pomyśleli. Ale nie jest to problemem, bo wystarczy przed wrzuceniem telefonu w szczęki gimbala naładować go i wystarczy spokojnie.

Co do samej baterii producent twierdzi, że wytrzymuje ona do 12 godzin po naładowaniu. Jestem w stanie w to uwierzyć, ponieważ będąc tydzień nad morzem i często korzystając z gimbala, poziom naładowania nie spadł mi poniżej 3 z 4 diód, czyli do około 50%. W kwestii rozładowywania się baterii też ważną kwestią jest wyważenie telefonu na gimbalu. O ile w mniejszych, starszych telefonach nie powinno być to żadnym problemem – w przypadku mojego starego Samsunga S3 wystarczyło tylko włożyć telefon i nic nie trzeba było przekręcać – to w przypadku większych modeli (np. Huawei P20 Pro) trzeba wysunąć uchwyt maksymalnie w bok aby gimbal się nie przegrzewał zbyt szybko.

zhiyun-smooth-4-top

zhiyun-smooth-4-counterweight

Kupując gimbala i mając z góry założenie, że będziemy z niego korzystać we współpracy z większym telefonem, warto zaopatrzyć się też w przeciwwagę, coś jak przykładowo ta na powyższym zdjęciu. Jest to w praktyce uchwyt z dokręcanymi ciężarkami i o ile na pierwszy rzut oka nie wydaje się czymś co ma pomóc w stabilizacji gimbala to jednak te kilka gram robi bardzo dużą robotę. W moim przypadku przy samym Huaweiu P20 Pro jeśli używam tylko telefonu na gimbalu wystarcza sam uchwyt przeciwwagi i stabilizacja z głowy, natomiast jeśli dodaję jakieś dodatkowe nakładki, filtry to jeden ciężarek wkręcam w uchwyt i gotowe. Dzięki temu drobiazgowi silniki gimbala się nie przegrzewają, a co za tym idzie bateria trzyma dłużej. Warto zatem zaopatrzyć się w taką małą przeciwwagę czy to na Allegro czy to na AliExpress:


Użytkowanie gimbala

Gdy widziałem wcześniej różne gimbale kojarzyłem, że są tam jakieś 3 przyciski i wszystko się za ich pomocą robi. Gdy wyciągnąłem Smooth 4 z pudełka ilość przycisków, pokręteł trochę mnie zaskoczyła i nie ukrywam, do tej pory nie korzystam ze wszystkiego, ale się uczę. 😀

zhiyun-smooth-4-front

zhiyun-smooth-4-back

Generalnie przedni panel z założenia jest do sterowania aplikacjami poza przyciskiem włączania, przełączania pomiędzy trybami, a z tyłu mamy 2 przyciski, dzięki którym sterujemy gimbalem jak w innych modelach joystickiem. Nie ma co ukrywać, gimbal jest całkiem spory, zatem konieczne będzie przyzwyczajenie się do korzystania z niego. W moim przypadku najtrudniejsze było korzystanie z tylnych przycisków. O ile rękę mam dużą i bez problemu do nich sięgałem, to jednak przez to, że to moja pierwsza styczność z tego typu sprzętem, chwilami myliły mi się przyciski. W praktyce jednak wyglądało to tak, że korzystałem tylko z przycisku włączania, przycisków z tyłu gdy chciałem wykonać jakieś konkretne ujęcie i pokrętła na przednim panelu aby kontrolować balans bieli i unikać prześwietleń. Pozostałymi przyciskami czy pokrętłem raczej bawiłem się aby sprawdzić co i jak, po co to, ale nieszczególnie potrzebne się okazały, choć redukując ostrość pokrętłem do minimum zrobiłem kilka fajnych ujęć.


Aplikacje do gimbala

Z założenia mamy do wyboru 3 opcje – klasyczna aplikacja kamery z telefonu, dodatkowa aplikacja dedykowana ZY Play lub Filmic Pro. Przy wyborze pierwszej z opcji nie poszalejemy, ale na upartego wystarczy – mamy wtedy dostęp do trybów manualnych na gimbalu, stabilizacja działa super, a gdyby jeszcze tylko gimbalem dało się włączyć lub wyłączyć nagrywanie byłoby idealnie. Niestety aplikacja w telefonie nie ma możliwości sparowania z gimbalem. W przypadku aplikacji dedykowanej ZY Play jest trochę lepiej… ale nie na androidzie. Szczerze mówiąc jakość tej aplikacji i to jak często się zacina, wyłącza skutecznie odstrasza. O ile na iOS jeszcze podobno nie jest tak źle, to w przypadku Androida jest tragicznie. Funkcje, możliwości gimbala są niesamowite, ale co z tego jeśli aplikacja robi problemy i nie można tych możliwości wykorzystać? 🙁 Ukłon tutaj w stronę producentów za możliwość korzystania z dodatkowej aplikacji Filmic Pro, którą możemy sparować z gimbalem i wykorzystywać przedni panel do korzystania z aplikacji. Minus taki, że aplikacja kosztuje 55zł, zatem biorąc pod uwagę, że chcemy dokupić do gimbala aplikację, przeciwwagę już na starcie dokładamy około 100zł – nie zachęca to. Jednak przy aplikacji Filmic Pro nagrywanie staje się już nieco przyjemniejsze. I prostota i intuicyjność aplikacji wszystko ułatwiają i uprzyjemniają, możliwość zabawy pokrętłami, korzystania z funkcji gimbala, no jest już lepiej. Na pewno lepiej niż przy rozłączającej się dedykowanej aplikacji, ale tak jak wspomniałem – dużo osób korzystających ze Zhiyun’a Smooth 4 korzystających z iPhone’ów jest bardzo zadowolona z aplikacji. Androidowca zadowolonego – nie spotkałem.


Podsumowanie

Gimbal wygląda naprawdę super, jakość wykonania jest super, telefon trzyma bardzo mocno i świetnie stabilizuje obraz (ale i tak warto chodzić na ugiętych nogach 😀 ). Dla użytkowników innych gimbali z joystickiem może być ciężko przyzwyczaić się do innego sterowania, ale kwestia przyzwyczajenia. Fajna jest możliwość ustawienia pozycji gimbala w pozycji pionowej, przez co zabawa w Instagramową Telewizję jest ułatwiona i przyjemna. Ogromny jednak minus za brak możliwości wykorzystania funkcji gimbala przez awaryjną aplikację. Chciałem sprawdzić śledzenie, chciałem sprawdzić tryb vertigo, kliknąłem start i gimbala rozłączyło. No tak się nie da… Może kiedyś będzie lepiej, póki co będę dalej korzystał z aplikacji Filmic Pro przy nagraniach.

A czy gimbala polecam?
Gimbala tak, ale pod warunkiem, że dokupicie sobie do niego Filmic Pro, a przy cięższych, większych telefonach przeciwwagę. 😉

 

Linki do gimbala, aplikacji, przeciwwagi:

Ujęcia ze szkolenia nagrane gimbalem Zhiyun Smooth 4

A Wy korzystacie z jakiejś dodatkowej stabilizacji? Pochwalcie się jak to u Was wygląda. 🙂

Wczytaj więcej

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Sprawdź także

AliExpress dla Fotografa – #Fotogadżety cz.2

AliExpress chyba nie muszę nikomu przedstawiać – jeśli nie Wy to zapewne ktoś z Wasz…